Każdego roku te PIEROGI to prawdziwy HIT Świątecznego stołu. Aromatycznie doprawiony farsz i chrupiące ciasto PO PROSTU PYCHA!!!

Do przygotowania ciasta potrzebujesz:

300 gr mąki pszennej do pierogów
300 gr mąki pszennej do ciast drożdżowych
½ opakowania drożdży tradycyjnych
1 łyżka cukru
szczypta soli himalajskiej
1 szklankę letniej wody
4 łyżki oleju ryżowego lub innego roślinnego
½ szklanki letniego mleka roślinnego:
– 3-4 łyżki do przygotowania rozczynu
– na sam koniec kilka łyżek mleka roślinnego do posmarowania pierogów

POMYSŁ NA FARSZ:

“ŚWIĄTECZNE”  z kapustą i grzybami

Zaczynam od przygotowania rozczynu:

Do dużej miski dodaję pokruszone drożdże, dodaję kilka łyżek letniego mleka roślinnego, cukier oraz sól i dokładnie mieszam. Następnie dodaję 2 łyżki mąki pszennej do ciast drożdżowych i łączę wszystko w jednolitą masę, żeby nie było grudek. Przykrywam ściereczką i odstawiam pod kominek na ok 30 minut, lub inne ciepłe miejsce.

Do innej miski przesiewam mąką, zostawiam trochę do podsypania. Kiedy rozczyn jest gotowy do dodaję do niego przesianą mąkę, olej roślinny, oraz wodę ale powoli i stopniowo, drugą ręką wyrabiam ciasto. Czasami dodaję niepełną szklankę zobacz jak zachowuję się ciasto, następnie zaczynam dość szybko wyrabiać ciasto i wyciągam je z miski na blat (w razie potrzeby podsypuję mąką). Ciasto ma być elastyczne, nie za twarde i nie klejące. Odstawiam na 1 ½ godziny do ciepłego miejsca.

Kiedy ciasto jest już gotowe wyrabiam je jeszcze przez chwilę i zaczynam rozwałkowywać niezbyt cienko, i korzystając z kupionych form da pierogów wykrajam duże formy. Każdy wykrojony kawałek rozwałkowuję jeszcze na cieńsze ciasto i dopiero przekładam do foremek na pierogi.  Następnie faszeruje pierogi i wykładam je na blachę pokryta papierem do pieczenia i pozwalam im odpocząć ok. 15- 20 min. w ciepłym miejscu. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 180 stopni. Pierogi na koniec smaruję mlekiem roślinnym za pomocą pędzelka.  Wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 20 – 25 minut, do momentu, kiedy się zarumienią.

Najlepiej smakują na ciepło, choć na zimno są rownież genialne. Za to koniecznie muszą być podane z gorącym barszczem czerwonym. Moje połączenie IDEALNE <3

SMACZNEGO !

by Karolina Kordyaczna

 

You May Also Like