Żyjemy w genialnych czasach, ciągły rozkwit, postęp technologiczny i przepływ informacji w realnym czasie wydarzających się zdarzeń. Czy nie jest to szczyt naszych możliwości, szczyt zrządzania sobą w czasie i przestrzeni ?? Możemy osiągnąć wszyto, każdy cel, dostosowując odpowiednie  narzędzia, wybierając właściwy mechanizm działania. Ludzie z natury są pełni energii do działania, eksplorowania świata. Poprzez ich nadzwyczajne zasoby  stali się tak efektywni i produktywni, że nie zauważyli jak  pędząc zatracili sens biegu, odbierając tym, wartość kroczącym drogą. Pęd i szybkość postępu pomieszała nam wszystkim w głowie i powiem wam, że jest to całkowicie naturalne. Nie dziwi mnie fakt, że ludzie odpłynęli gdzieś, że ich nie ma. Potworzyli własne światy i izolują się od reszty w obawie przed zranieniem, przed jakimkolwiek uczuciem, którym dzieliliby się z inną osobą.  7 miliardów innych a ja wciąż czuję się  obca. SAMOTNOŚĆ to pierwsza cecha Współczesnego Społeczeństwa według Zygmunta Baumana, który jasno określa nas jako najsłabszych w ewolucji człowieka. Zmiennych, niepewnych, pogrążonych w poszukiwaniach, w wiecznej drodze do samorealizacji.

      Gdzie tak pędzimy? Zapytała niepewnie, ledwo ją słyszałam  i  coraz mniej czułam. Przecież biegniemy po szczęście ja wiem, że jestem coraz  bliżej. Ty nie? Nic już nie odpowiedziała, odeszła, zniknęła. Zostawiasz mnie samą? Bez ciebie się zgubie wróć. Gdzie jesteś i dlaczego czuję tak wielką pustkę, otchłań ciągnącą się bez końca w dół mojego serca. Gdzie jest moja dusza, krzyczę i płaczę. Ale jej już nie ma, zasnęła, odeszła. Nieprawdą jest, że cierpienie i ból ranią najmocniej, najgorzej jest nie czuć nic. Po prostu nic, puste, jałowe, bez znaczenia, martwe nic. Jak to się stało i kiedy straciłam radość życia.

     To pytanie okazała się początkiem fascynującej podróży, podróży w głąb samej siebie. Jaka zatem jest Współczesna Kobieta, to kobieta, która chce wiedzieć, szuka i pogłębia wiedzę o nas samych, o naturze człowieka, by zrozumieć co i dlaczego chce mieć. Przecież oczywiste jest, że pragniemy się realizować, mierzyć wysoko i osiągać wyznaczone cele. Ale czy równie oczywiste są dla nas nasze intencje, czy zadajemy sobie sprawę jakie mechanizmy napędzają nas w drodze do celu i co stoi u podstaw naszych działań. Ja chce to wiedzieć, pragnę odkryć wszystko co jest wewnątrz mnie, poznając siebie nadaje sobie sens, tworzę się na nowo, świadomie stawiam kolejny krok na swojej drodze. Współczesna kobieta nie boi się zagubić bo wie, że to jedyna droga do samopoznania, nie boi się porażek bo wie, że to efekt działania. Nie boi się przegrywać bo wie, że sukces to proces i normalne jest to, że się upada. Najważniejsze w życiu nie jest to jak  upadasz ale jak się ponosisz, jak zbierasz siłę i idziesz dalej. To właśnie takie chwile dają moc, a TY uświadamiasz sobie  skąd  ona pochodzi, wprost z twojego wnętrza. Poczuj swoją moc, siłę, która od zawsze jest w Tobie. Każda z nas ma skrzydła, musimy jedynie  nauczyć się latać i na tym właśnie polega życie. To nauka latania z własnym potencjałem, talentem, który jest schowany głęboko w naszej duszy. Nie bój się, nie oceniaj zbyt pochopnie ale uwierz w siebie, uwierz w swoją moc. Nie obawia się życia, czerp radość z poznawania siebie oraz rzeczywistości, w której żyjesz. I pamiętaj, że przeżycia to chęć bycia, jesteś więc zacznij to doceniać.

  by Karolina Kordyaczna

You May Also Like

  • Aleksandra ma kota

    Współczesna kobieta hmmmm… moim skromnym zdaniem jest bardzo ciekawa świata i nie daje za wygraną. Pnie do swego i się tak łatwo nie poddaje przeciwnościom.
    Pozdrawiam.

    • Mam podobne odczucia. Czerpiąc radość i spełnienie z każdego doświadczenia. Pozdrawiam

  • Cały sekret w tym, żeby wiedzieć gdzie się pędzi i od czasu do czasu przystanąć, żeby sprawdzić gdzie się jest 😉

    • „przystanąć” to zawsze początek wspaniałej podróży a efektem jest świadome życie. Dokładnie.

  • Ula z prostoofinansach

    Z tą samotnością masz niestety rację. Jest nas tak dużo, a każdy gdzieś chodzi swoimi ścieżkami..,

    • Dokładnie, jednak świadomość, że każdy boryka się w własnymi demonami powinna nas zbliżyć do siebie nawzajem. Powinniśmy się bardziej otworzyć na drugiego człowieka

    • Zwłaszcza gdy patrzy w ekran swojego smatfona, ostatnio widziałem taką dziewczynę, która stała na światłach, choć miała zielone – bo smartfon ją wciągnął 😉

  • Wciąż się dziwię, że te wszystkie wynalazki jakie skonstruowaliśmy żeby mieć więcej czasu, podstępnie nam go odbierają. Staram się jak mogę zwolnić, ale to bardzo, bardzo trudne, trzeba walczyć ze swoimi nawykami i oczekiwaniami społecznymi. Udało mi się wygospodarować 15 minut dziennie na chwilę wyciszenia, spojrzenia w siebie, rozmowę z Bogiem. To pomaga. Choć wciąż jest trudno, muszę o ten czas walczyć – najczęściej z samą sobą.

    • Jestem przekonana, że to przełomowe czasy, zmiany naszego sposobu życia. Zaczynamy dostrzegać, że się pogubiliśmy a to waśnie początek zmiany. Szukamy siebie, swojej drogi i sensu. Cudownie, że rozpoczęłaś tą podróż od siebie, to najcenniejsze co mamy.

  • Izabela Kornet

    Tylko od wewnątrz… Inaczej się nie da. Codziennie tego doświadczam 🙂